Więcej świeżości w codzienności

Nie lubili ich Hiszpanie. Poznali się na nich dopiero Anglicy i…Polacy

Ziemniak bardzo długo walczył o należną mu pozycję w świecie warzyw. I wciąż, po wielu latach, mimo setek badań naukowych, które przekonują, by jeść ziemniaki, mity na ich temat są przyczyną pomijania ich w diecie. A niesłusznie. Jeden niepozorny ziemniak ma w sobie potężną skarbnicę wartości odżywczych.

Warto wiedzieć, że…

Nie wszyscy są przekonani, by zjadać ziemniaki ze skórką. Jeśli chcesz, by ziemniak zachował swoje cenne właściwości, obieraj go cienko - najwięcej witamin i składników mineralnych znajduje się tuż pod skórką.

Diabelskie warzywo

Żadne warzywo nigdy nie budziło większych kontrowersji niż ziemniak. Ziemniaczanym bulwom przypisywano rozprzestrzenianie się wielu chorób. Miały szkodzić nie tylko ludziom, ale także zwierzętom. Z tego powodu, jak również ze względu na efektowne kwiaty, ziemniak stał się rośliną ozdobną, która podbiła serca magnatów na dworze papieskim. Wieść niesie, że duchowni ozdabiali swoje szaty kwiatami ziemniaka i tak ubrani chodzili po Watykanie.

Współczesne fakty i mity

Współcześnie ziemniaki również nie mają dobrej renomy z uwagi na mity, które rozprzestrzeniły się w mediach. Ziemniak niesłusznie jest uznawany za przyczynę dodatkowych kilogramów, a niektórzy dietetycy przestrzegają przed dużą ilością skrobi, którą zawierają bulwy. Powszechnie wciąż wierzy się, że powinni unikać go cukrzycy oraz osoby z nadwagą. Tymczasem ziemniaki faktycznie mogą być przyczyną dodatkowych kilogramów czy podwyższonego poziomu cholesterolu ale tylko wówczas, gdy pojawią się na stole w postaci smażonych frytek lub suto polanej tłuszczem. Nie bez znaczenia jest również polewanie ziemniaków tłustymi, mięsnymi sosami, zjadanie ich z masłem lub śmietaną. Albo, co gorsza, spożywanie ich jako przekąskę w postaci smażonych na głębokim oleju chipsów.

Korzyści w liczbach

Jeśli jednak zdecydujesz się zjeść młodego, ugotowanego ze skórką ziemniaka, otrzymasz wyłącznie korzyści zdrowotne. Ich miąższ zawiera lekkostrawne węglowodany i białko. Jeden średniej wielkości (173 g) ugotowany ziemniak ze skórką zawiera 168 kcal, 0 g tłuszczu, 5 g białka, 37 g węglowodanów, 4 g błonnika, 24 mg sodu. Poza tym dostarcza mnóstwo witamin kluczowych dla dbania o odporność. Jeden ziemniak zapewnia aż 37 proc. dziennego zapotrzebowania organizmu na wit. C, 31 proc. wit. B6, 27 proc. potasu oraz 20 proc. manganu.

Poza tym ziemniaki zawierają pakiet potrzebnych witamin: H, K, B1, B2, B6 i PP. Są bogate w pierwiastki mineralne, głównie potas i fosfor. W śladowych ilościach zawierają też: magnez, wapń, żelazo, mangan, sód, fluor, jod i siarkę.

Zaczęło się w dawnym Peru

A wszystko zaczęło się w starożytnym Peru, gdzie ziemniaki były podstawą diety Inków. Pierwsze ślady upraw odnaleziono na wysokości 4000 m w okolicach jeziora Titicaca – czyli na terenach niegdyś zamieszkałych przez starożytne ludy. Ziemniak przeżył ponowne odrodzenie w 1554 r., gdy dotarł do Europy za sprawą hiszpańskich konkwistadorów. Na początku lat 70. XVI w. szpital dla ubogich w Sewilli zamówił pierwszą dużą partię ziemniaków, bo były tanie i syciły na długo. Hiszpanie nie zapałali jednak do nich zbyt wielką miłością. Warzywo wkrótce trafiło do Włoch, ale i tam uprawy zostały porzucone.

Rozsławione przez Anglików

Dopiero za sprawą Anglików ziemniaki zaczęły być uprawiane na szeroką skalę, a przyczynił się do tego korsarz Francis Drake - najpierw w angielskiej kolonii Wirginia, a później na Wyspach Brytyjskich. Z powodu niespokojnych, wojennych czasów ziemniaki zaczęły podbijać całą Europę i stały się podstawą wyżywienia ludzi wszystkich klas społecznych. Dziś Francis Drake ma swój pomnik w niemieckim Offenburgu. Przedstawia on postać korsarza trzymającego w ręku kwiat ziemniaka. Napis na postumencie głosi: "Sir Francisowi Drake'owi, który rozpowszechnił ziemniaki w Europie. Miliony rolników całego świata błogosławią jego nieśmiertelną pamięć. To ulga dla biedaków, bezcenny dar Boży, łagodzący okrutną nędzę".

Nazywanie ziemniaków "bezcennym darem Bożym" wcale nie jest przesadą. Ta niepozorna bulwa pomogła przeżyć milionom ludzi na całym świecie. W najbiedniejszych krajach europejskich, takich jak Irlandia czy Galicja w pierwszej połowie XIX w. był podstawą wyżywienia najbiedniejszych, którzy stanowili niemal 90 proc. całej populacji.

Świeżoznawca radzi

Ziemniaki należy przechowywać w ciemnym, chłodnym i wilgotnym miejscu - najlepiej w piwnicy lub spiżarni. Nie wolno trzymać ich w lodówce, bo temperatura jest tam za niska, a w kuchennych szafkach na ogół jest za sucho i za ciepło.

Jedz na zdrowie

Gotowane, młode ziemniaki, dzięki łatwo przyswajalnej skrobi, są zalecane osobom wracającym do zdrowia lub cierpiącym na choroby układu pokarmowego. Mogą je spożywać nawet małe dzieci, które właśnie zostały odstawione od mleka matki lub są nadal karmione piersią. Ziemniaki pomagają też na zaparcia i biegunki oraz ułatwiają kontrolę poziomu cholesterolu we krwi. Trzeba też wiedzieć, że występują tzw. typy kulinarne ziemniaków, które wskazują na najwłaściwsze przeznaczenie (kulinarne) danej odmiany. Klasyfikacji odmian do poszczególnych typów dokonuje się na podstawie zawartości suchej masy i skrobi. W przypadku ziemniaków jadalnych wyróżnia się trzy zasadnicze typy kulinarne A, B i C (w sprzedaży często oznaczone za pomocą kolorowego kodu) oraz typy pośrednie.

Typ kulinarny A — sałatkowy

Ziemniaki należące do tego typu nie rozgotowują się. Ich miąższ po ugotowaniu pozostaje zwięzły i można go łatwo kroić. Ziemniaki typu A można wykorzystać do przygotowania zup, sałatek i zapiekanek, a także do smażenia.

Typ kulinarny B — ogólnoużytkowy

Jest to najbardziej uniwersalny i najczęściej spotykany w sprzedaży typ kulinarny ziemniaków. Miąższ odmian zakwalifikowanych do tego typu, po ugotowaniu pozostaje dość zwięzły, ale pod naciskiem widelca łatwo się rozgniata. Ziemniaki typu B często podaje się do obiadu, ale również wykorzystuje się na purée, kopytka, babki ziemniaczane oraz do zup i smażenia.

Typ kulinarny C — lekko mączysty

Ziemniaki typu C rozsypują się po ugotowaniu, a ich miąższ jest lekko suchy. Doskonale nadają się m.in. na placki, frytki, purée i do pieczenia.

Występują jeszcze pośrednie typy kulinarne — najczęściej AB i CB.

Tekst zweryfikowany przez Madalenę Hajkiewicz, dietetyczkę, psychodietetyczkę i autorkę bloga Wiem co jem (wiem-co-jem.pl/).

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.